Tugazeta

W 2021 r. Wieruszów zamożniejszy od Kępna i Wielunia

Ranking Wspólnoty
2022-08-04 09:19
W 2021 r. Wieruszów zamożniejszy od Kępna i Wielunia

Mimo rządowej narracji o świetnych wynikach samorządowych budżetów przyszłość rysuje się mgliście. Weszły w życie kolejne negatywne dla finansów JST zmiany w systemie podatkowym, inflacja się rozpędza, rośnie niepewność absorbcji środków unijnych - informuje pismo "Wspólnota", odpowiedziale za przygotowanie najnowszego rankingu samorządowego "Najbogatsze samorządy w 2021 r. 

Liderami w swoich kategoriach są: Warszawa wśród miast wojewódzkich, Sopot wśród miast na prawach powiatu, Polkowice wśród miast powiatowych i Kleszczów wśród gmin wiejskich. W kategorii miast małych tylko raz (w 2017 r.) prowadzenie – na rzecz Dziwnowa – oddała Krynica Morska. Wśród województw Mazowsze jest liderem siódmy raz z rzędu. Jedynie wśród powiatów stabilność rankingu jest nieco mniejsza – w ostatnich latach na prowadzeniu zmieniały się tegoroczny lider: powiat przysuski oraz zeszłoroczny: człuchowski. Nie trzeba wielkiej głębi analiz budżetowych, żeby dostrzec, że o tej wysokiej pozycji wśród powiatów w znacznym stopniu decydują transfery zewnętrzne, a nie wielkość dochodów podatkowych.

W 2021 r. Wieruszów wyprzedził nieco Kępno. W pierwszym miasteczku zamożność "per capita" wynosiła 4342,93 zł, zaś w drugim 4289,61 zł. Wieruszów znalazł się na 36. pozycji wśród miast powiatowych. Kępno jest na 38 miejscu, Wieluń zajął 65 miejsce (4057,56 zł), Kluczbork 144 (3674,84 zł), Pajęczno 153 (3646,46 zł).

W minionych latach Wieruszów zajmował odpowiednio 54, 44, 33, 29, 45, 46, 54 i 79 miejsce. 

A jak zamośność per capita przedstawia się w innych gminach naszego powiatu? Lututów - 3848,63 zł, Sokolniki - 3780,56 zł, Galewice - 4516,73 zł, Łubnice - 3928,54 zł, Bolesławiec - 3837,89 zł, Czastary - 3511,46 zł. 

- Rozpędzająca się inflacja, z którą będziemy musieli żyć jeszcze długo, oznacza drastyczny wzrost kosztów ponoszonych przez samorządy. Istnieją zresztą przesłanki pozwalające stwierdzić, że „inflacja samorządowa” (wynikająca z koszyka wydatków, które ponoszą JST) jest wyższa od tej, którą odczuwają przeciętni mieszkańcy - przekazują autorzy rankingu. 


"Zastosowana metoda obliczania wskaźnika użytego w rankingu jest identyczna jak rok temu i w kilku poprzednich lat. Pominięte zostały wpływy z dotacji  celowych. Zwłaszcza w okresie intensywnego korzystania z funduszy unijnych dotacje mają chwilowy, ale bardzo silny wpływ na wielkość dochodów. Wpływ wielkiej dotacji inwestycyjnej potrafi wywindować samorząd wysoko w  rankingu. Jest to awans chwilowy (incydentalny) i niemający związku z trwałym wzrostem zamożności budżetu. Wydaje się więc, że uwzględnienie tylko dochodów własnych i otrzymywanych subwencji lepiej oddaje hasło naszego rankingu („zamożność”). Tak jak w ubiegłych latach, wpływające do budżetu dochody zostały skorygowane na dwa sposoby. Po pierwsze, odjęliśmy składki przekazywane przez samorządy w  związku z  subwencją równoważącą (regionalną w przypadku województw) – tak zwane janosikowe. W  2021 r. podatek janosikowy płaciło około 130 samorządów: 1  województwo, 21 powiatów, 28 miast na prawach powiatów (prawie połowa wszystkich), 5 gmin miejskich, ponad 20 miejsko- -wiejskich i  prawie 60  gmin wiejskich. Rekordzistami w tym zakresie była Warszawa (1,3 miliarda złotych) i województwo mazowieckie (ponad 680 milionów).

Po drugie, do faktycznie zebranych dochodów dodaliśmy skutki zmniejszenia stawek, ulg i zwolnień w podatkach lokalnych (chodzi o to, by porównywać faktyczną zamożność, a nie efekty podejmowanych w gminach autonomicznych decyzji odnoszących się do polityki fiskalnej). Ta poprawka odnosi się wyłącznie do samorządów gminnych, bo powiaty i województwa nie podejmują żadnych decyzji odnoszących się do podatków. Skutki różnego rodzaju decyzji zmniejszających skalę podatków lokalnych sięgnęły łącznie w 2021 r. prawie 5,7 mld złotych (co stanowiło ok. 2 proc. wszystkich faktycznie zebranych dochodów gmin i  miast na prawach powiatu), z czego na obniżki stawek przypadało 3,7 mld zł, a prawie 2 mld zł na ulgi, zwolnienia, odroczenia i umorzenia należności podatkowych. Skorygowane w ten sposób dochody podzieliliśmy przez liczbę ludności każdej jednostki samorządowej". 

Autor:
RED

Komentarze

Komentarze publikuje się korzystając z narzędzia Facebooka.
Użytkownik publikuje treść komentarza na własną odpowiedzialność i jest to jego prywatna opinia. Aby zgłosić naruszenie należy kliknąć link „Zgłoś Facebookowi” przy wybranym poście. Regulamin i obowiązujące zasady korzystania z platformy Facebook dostępne pod adresem: https://www.facebook.com/policies
Właściciel i wydawca portalu tugazeta.pl nie odpowiada za treść publikowanych komentarzy.
Aby dodać komentarz musisz w pierwszej kolejności być zalogowany na portalu facebook.com
Jesteś już zalogowany ? Odśwież stronę