Hasło Torremolinos nieruchomości wpisujesz zwykle wtedy, gdy szukasz adresu nad Morzem Śródziemnym, który nie kosztuje tyle co Marbella, a nadal daje plażę w zasięgu spaceru.
Torremolinos nieruchomości: gdzie leży miasto i dlaczego położenie decyduje o spokojuZanim zawęzisz poszukiwania do jednej ulicy, sprawdź, jak wygląda rynek nieruchomości w Hiszpanii na tym odcinku wybrzeża, bo różnice między sąsiednimi dzielnicami są tu większe niż między niektórymi miastami.
Pierwsza rzecz, którą musisz sobie ustawić w głowie: Torremolinos leży na Costa del Sol, w prowincji Málaga, w Andaluzji. To nie jest Costa Blanca. Jeśli czytałeś wcześniej o Altei, Morairze czy Javei, opisy tamtych miejsc nie przenoszą się tutaj ani co do cen, ani co do charakteru zabudowy. Costa del Sol ma inny klimat inwestycyjny, inną stawkę podatku od zakupu i inny rytm sezonu.
Miasto liczy około 68 000 mieszkańców reprezentujących ponad sto narodowości, leży 49 metrów nad poziomem morza i dzieli je 13 kilometrów od Málagi. Lotnisko Málaga-Costa del Sol jest jeszcze bliżej, około 10 kilometrów od centrum. Dla kogoś, kto planuje przylatywać kilka razy w roku, ta odległość jest realną przewagą: nie tracisz dwóch godzin na dojazd po lądowaniu.
Torremolinos ma opinię kurortu imprezowego i ta opinia pochodzi z lat sześćdziesiątych, kiedy miasto jako jedno z pierwszych na wybrzeżu otworzyło się na masową turystykę. Dzisiaj jest to gmina podzielona: część nadmorska wokół promenady rzeczywiście żyje sezonem, natomiast kwartały oddalone o kilkaset metrów od plaży funkcjonują jak zwykłe hiszpańskie osiedla mieszkaniowe. Ta różnica nie jest widoczna z portalu ogłoszeniowego, bo większość ofert opisuje się tym samym hasłem.
Jeżeli szukasz ciszy, powinieneś rozstrzygnąć trzy rzeczy: który to kwartał miasta, jak daleko od promenady i czy budynek stoi przy przelotowej ulicy. Cena za metr kwadratowy w Torremolinos potrafi różnić się niemal dwukrotnie w zależności od tych trzech odpowiedzi, a mało który opis oferty powie Ci to wprost.
La Carihuela to dawna wioska rybacka wchłonięta przez miasto. Wąskie uliczki, niska biała zabudowa, mozaiki opowiadające historię rybaków i restauracje serwujące smażone ryby. To najdroższy adres w mieście: zestawień rynkowych średnia cena sięga tu 3 422 euro za metr kwadratowy. Kameralność wynika tu ze skali zabudowy; promenada z gastronomią żyje przez cały sezon. Jeśli lubisz mieć ludzi wokół, ale nie chcesz mieszkać w bloku obok dyskoteki, to jest Twój kierunek.
Playamar leży bliżej centrum i ma charakter typowo kurortowy: wysoka zabudowa z lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, baseny, bezpośrednie zejście na plażę. Średnia z tych samych zestawień to 3 259 euro za metr kwadratowy, czyli niewiele mniej niż w La Carihueli, ale dostajesz za to zupełnie inny typ budynku. Mieszkania są tu często większe, a widok na morze z wyższych pięter jest regułą.
Na Bajondillo trafisz między centrum a plażą, w kwartale o najgęstszej zabudowie hotelowej. Tutaj natężenie ruchu turystycznego jest najwyższe w całym mieście i to właśnie ten kwartał odpowiada za reputację Torremolinos jako kurortu. Stawiasz na spokój? Ten adres odpada, choć ceny bywają tu niższe niż w dwóch poprzednich częściach.
Los Álamos leży najdalej od centrum, w stronę Málagi. Zabudowa jest luźniejsza, więcej tu budynków mieszkalnych niż hotelowych, a plaża bywa pusta w lipcu. To kierunek dla kogoś, kto chce mieszkać w Torremolinos na co dzień.
Rozpiętość cen w mieście jest kluczową informacją, której nie znajdziesz w większości przewodników: w niektórych kwartałach stawka schodzi poniżej 2 000 euro za metr kwadratowy, podczas gdy w La Carihueli przekracza 3 400 euro. Ta różnica opisuje dokładnie to, o czym mówimy: miasto ma strefę kurortową i strefę rezydencką, tylko nikt ich w ofertach nie rozdziela. Musisz zrobić to sam, z mapą w ręku, przed wyjazdem.
Przy oglądaniu dzielnic prowadź własną notatkę z czterema kolumnami: odległość od promenady w minutach marszu, rok budowy, liczba pięter w budynku i to, co widzisz z okna po przekątnej. Te cztery pozycje tłumaczą różnicę cenową między adresami oddalonymi o trzysta metrów lepiej niż jakikolwiek opis oferty. Warto też sprawdzić, ile mieszkań w budynku stoi pustych poza sezonem, bo to informacja o tym, czy trafiłeś do kwartału mieszkalnego, czy do zaplecza turystycznego.
Średnia cena nieruchomości w Torremolinos wynosi około 2 612 euro za metr kwadratowy; tak podaje serwis Tripinvest. Ta liczba wymaga jednak przypisu, którego rzadko ktoś stawia: pochodzi ze stanu na kwiecień 2023 roku. Brakuje publicznie dostępnego, wiarygodnego pomiaru dla samego Torremolinos z 2026 roku, więc traktuj ją jako punkt odniesienia. Wyszukiwarki ofert podają 2 651 euro za metr bez wskazania daty pomiaru; różnica jest niewielka, ale sam fakt, że źródła się rozjeżdżają, powinien Cię ustawić ostrożnie wobec większości okrągłych liczb w ogłoszeniach.
Dla porównania: średnia krajowa w Hiszpanii na koniec 2025 roku wyniosła 2 354 euro za metr kwadratowy. Torremolinos jest więc około jedenaście procent powyżej średniej krajowej. Tę różnicę tłumaczy sama obecność nad morzem; dostępne zestawienia nie podają porównywalnej, datowanej stawki dla największych hiszpańskich metropolii, więc nie znajdziesz jej też tutaj.
W przełożeniu na konkretne kwoty transakcyjne wygląda to tak:
Skąd biorą się różnice? Po pierwsze z odległości od pierwszej linii brzegowej: kolejne sto metrów w stronę lądu zwykle zbija cenę. Po drugie z roku budowy i stanu części wspólnych, bo znaczna część zasobu Torremolinos pochodzi z lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych i wymaga sprawdzenia, czy wspólnota przeprowadziła remonty. Po trzecie z widoku, który w praktyce jest osobnym składnikiem ceny, wycenianym niezależnie od metrażu.
Ceny w całej Hiszpanii rosły w 2025 roku o 9,5 do 10,7 procent rok do roku, a prognozy na 2026 mówią o wzroście od 5 do 9 procent. To dane ogólnokrajowe. Dla samego Torremolinos brakuje osobnego wskaźnika, więc czytaj je jako tło rynkowe dla całego kraju.
Przy negocjacjach pamiętaj, że w Hiszpanii cena ofertowa jest punktem wyjścia do negocjacji. Rozstrzyga stan techniczny, pilność sprzedającego i to, czy nieruchomość ma uregulowany stan prawny. Nieruchomość z obciążeniem hipotecznym albo z niezgodnością między stanem faktycznym a wpisem w rejestrze bywa tańsza właśnie z tego powodu i nie zawsze bywa to okazja.
Osobno policz, ile będzie kosztować doprowadzenie nieruchomości do stanu używalności. Zasób z lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych często wymaga wymiany instalacji elektrycznej, hydrauliki i stolarki okiennej. Przy mieszkaniu o powierzchni sześćdziesięciu metrów kwadratowych taki remont potrafi dorównać kosztom podatkowym transakcji, a jego zakres poznasz dopiero po wizycie z fachowcem.
Zasób mieszkaniowy Torremolinos jest zdominowany przez apartamenty w zabudowie wielorodzinnej, często z basenem wspólnotowym i tarasem. To najbardziej płynna część rynku: najłatwiej taką nieruchomość kupić, najłatwiej wynająć i najłatwiej sprzedać. Jeśli kupujesz pierwszą nieruchomość za granicą, zaczynasz zwykle właśnie tutaj.
Szukasz penthouse'u, czyli mieszkania na ostatniej kondygnacji z dużym tarasem? W Torremolinos to osobna kategoria cenowa. Płacisz za przestrzeń zewnętrzną i za widok, a przy zabudowie z lat siedemdziesiątych często za brak sąsiada nad głową. Przy tej kategorii szczególnie uważnie sprawdzaj stan izolacji tarasu, bo koszt jej naprawy potrafi zaskoczyć.
Wille i domy wolnostojące znajdziesz głównie w wyższych partiach miasta, dalej od plaży. Górne przedziały cenowe sięgają półtora miliona euro, ale za tę kwotę dostajesz działkę, prywatny basen i ciszę, której nie kupisz w kwartałach nadmorskich.
Osobna decyzja to rynek pierwotny kontra wtórny, bo różnica nie kończy się na stanie budynku. Na rynku wtórnym płacisz podatek od czynności cywilnoprawnych. Na rynku pierwotnym płacisz podatek od towarów i usług plus podatek od czynności notarialnych. Stawki różnią się na tyle, że przy tej samej cenie ofertowej całkowity koszt zakupu może się rozjechać o kilka tysięcy euro. Wrócę do tych liczb w sekcji o podatkach.
Jeżeli myślisz o nieruchomości pod wynajem, zwróć uwagę na trzy rzeczy, których nie widać na zdjęciach: czy wspólnota dopuszcza najem krótkoterminowy, czy budynek ma windę, i czy do plaży prowadzi droga, którą przejdziesz z walizką. Te trzy detale decydują o obłożeniu silniej niż metraż.
Jedna uwaga słownikowa, która oszczędzi Ci nieporozumień w rozmowie z hiszpańskim pośrednikiem: w ogłoszeniach spotkasz osobne kategorie dla mieszkania, domu, bliźniaka, bungalowu, działki i nieruchomości komercyjnej. Większość z nich ma inną ścieżkę formalną i inne koszty utrzymania.
To jest argument, który w przypadku Torremolinos przeważa częściej niż cena. Miasto ma bezpośrednie połączenie koleją podmiejską Cercanías z centrum Málagi i z lotniskiem. Nie potrzebujesz samochodu, żeby dojechać z mieszkania na samolot ani żeby pojechać do miasta wojewódzkiego na zakupy czy do lekarza.
Dla polskiego nabywcy oznacza to konkretną oszczędność. Odpada drugie auto, jego wynajem przy kolejnych przylotach i miejsce postojowe w kwartale, w którym garaż bywa droższy niż roczny podatek od nieruchomości. Jeżeli planujesz spędzać w Hiszpanii kilka tygodni w roku, ten jeden czynnik zmienia rachunek utrzymania bardziej niż wybór między drugim a trzecim piętrem.
Miasto ma gęstą infrastrukturę codzienną: sklepy, gastronomię, przychodnie i transport publiczny w zasięgu spaceru. To dziedzictwo kurortu, który przez pół wieku obsługiwał turystów, i dziś działa na korzyść mieszkańców. W wielu spokojniejszych miejscowościach wybrzeża poza sezonem zamyka się większość punktów usługowych; w Torremolinos, przy tej liczbie stałych mieszkańców, funkcjonują one przez cały rok.
Plaże miasta to Playa de La Carihuela, Playa del Bajondillo i Playa de los Álamos. Różnią się charakterem: Bajondillo jest najbardziej obleganą i najbliższą centrum, La Carihuela ma zaplecze restauracyjne i najwięcej życia wieczorem, a Los Álamos pozostaje najspokojniejsza w szczycie sezonu. Jeśli spokój jest kryterium, to właśnie tam warto szukać adresu.
Praktyczna wskazówka na wyjazd oglądowy: przejdź trasę z mieszkania na przystanek kolei i na plażę o różnych porach dnia. Odległość na mapie i odległość w lipcowe popołudnie pod górę to dwie różne wielkości. Sprawdź też, jak wygląda ulica pod oknami po dwudziestej drugiej, bo o tej porze różnica między kwartałem rezydenckim a kurortowym jest naprawdę słyszalna.
Przy oglądaniu sprawdź również, gdzie kończy się strefa płatnego postoju i czy do nieruchomości przypisane jest miejsce w garażu. W kwartałach nadmorskich garaż bywa sprzedawany osobno i jego cena nie mieści się w cenie ofertowej mieszkania. To jedna z najczęstszych niespodzianek przy zakupie w kurortowej części miasta.

Torremolinos ma około 320 dni słonecznych w roku. Latem temperatury przekraczają 30 stopni Celsjusza, a w styczniu, najchłodniejszym miesiącu, utrzymują się w okolicach 16 stopni. To liczby, które brzmią jak folder turystyczny, ale mają bardzo konkretne przełożenie na to, ile Twoja nieruchomość będzie Cię kosztować i ile może zarobić.
Po pierwsze, sezon najmu jest tu dłuższy niż na północy wybrzeża. Przy 16 stopniach w styczniu miasto pozostaje atrakcyjne dla emerytów z Europy Północnej, którzy przyjeżdżają na kilka zimowych miesięcy. To zupełnie inny najemca niż rodzina na dwa tygodnie w sierpniu: płaci mniej za dobę, ale zostaje na dłużej i nie zużywa nieruchomości w tym samym tempie.
Po drugie, klimat zmienia strukturę kosztów utrzymania. Ogrzewanie jest tu problemem marginalnym, za to klimatyzacja przestaje być dodatkiem, a staje się wyposażeniem obowiązkowym. Przy zakupie sprawdź, czy instalacja obejmuje pomieszczenia w całym mieszkaniu i w jakim jest wieku, bo wymiana w całym mieszkaniu to wydatek liczony w tysiącach euro.
Po trzecie, sól i słońce niszczą elewacje i stolarkę szybciej niż w klimacie kontynentalnym. Wspólnota w budynku przy pierwszej linii brzegowej ma wyższe składki niż wspólnota w kwartale oddalonym o kilkaset metrów i to jest różnica, o którą musisz zapytać przed podpisaniem czegokolwiek. Poproś o uchwały wspólnoty z ostatnich lat i o plan remontów.
Jeżeli kupujesz na własny użytek, policz uczciwie, ile tygodni w roku rzeczywiście tu spędzisz. Przy 320 słonecznych dniach łatwo założyć, że będzie ich dużo; w praktyce decyduje o tym kalendarz pracy. Ta liczba jest argumentem za dłuższym sezonem najmu, ale nie jest argumentem za tym, że sam z niej skorzystasz.
Zaplanuj też pierwszy wyjazd poza szczytem. Miasto w lipcu i miasto w listopadzie to dwa różne miejsca, a decyzję podejmujesz zwykle na podstawie tego, które z nich zobaczyłeś. Jeżeli kupujesz z myślą o dłuższych pobytach zimowych, sprawdź, ile punktów usługowych w Twoim kwartale działa w styczniu i czy budynek ma ogrzewanie, czy tylko klimatyzację z funkcją grzania.
Tu zaczyna się część, którą najłatwiej przeoczyć, a która potrafi zmienić budżet o kilkadziesiąt tysięcy euro. Cena z ogłoszenia to nie jest kwota, którą wydasz.
Na rynku wtórnym w Andaluzji płacisz podatek od przeniesienia własności (ITP) w wysokości 7 procent wartości nieruchomości. Stawka jest ustalana osobno przez każdą wspólnotę autonomiczną, więc przy porównywaniu Torremolinos z miejscowością na Costa Blanca sprawdź tamtejszą wysokość podatku u notariusza albo u prawnika. Każdy punkt procentowy różnicy przesuwa budżet o tysiące euro, zanim zaczniesz negocjować cenę.
Na rynku pierwotnym płacisz podatek od towarów i usług w wysokości 10 procent, a do tego podatek od czynności notarialnych (AJD), który w Andaluzji wynosi 1,2 procent. Razem daje to 11,2 procent, czyli więcej niż na rynku wtórnym.
Do tego dochodzą koszty obsługi transakcji. Przy nieruchomości za 250 000 euro notariusz, wpis do rejestru własności i prawnik to łącznie około 3 500 euro. Honorarium prawnika warto przewidzieć osobno; przy zakupie w obcym systemie prawnym jest to wydatek, który zwraca się przy pierwszym wykrytym obciążeniu hipotecznym.
Zsumujmy to na konkretnej kwocie. Całkowity koszt wejścia w transakcję wynosi 12,5 do 14 procent ceny nieruchomości. Przy mieszkaniu za 250 000 euro oznacza to od około 31 000 do 35 000 euro ponad cenę ofertową. Przy górnej półce, apartamencie za 500 000 euro, mówimy już o kwocie rzędu 62 000 do 70 000 euro. Te liczby dotyczą całej Hiszpanii; dostępne zestawienia nie przeliczają ich osobno dla Torremolinos, więc traktuj je jako widełki.
Praktyczny wniosek: zarezerwuj około 15 procent ceny na koszty transakcyjne i nie planuj budżetu tak, żeby cała gotówka poszła na samą nieruchomość. Zabraknie Ci wtedy na podatek, a terminy płatności w Hiszpanii są sztywne.
Terminy też mają znaczenie. Podatek od przeniesienia własności rozliczasz w ustawowym terminie po podpisaniu aktu notarialnego, a wpis do rejestru własności następuje dopiero po jego opłaceniu. Do tego momentu jesteś właścicielem wobec sprzedającego, ale nie wobec osób trzecich. Dlatego środki na podatek muszą być gotowe w dniu transakcji.
Przy kredycie hipotecznym zaciągniętym w Hiszpanii do rachunku dochodzą koszty wyceny nieruchomości i ustanowienia hipoteki. Banki hiszpańskie stosują wobec nierezydentów niższy wskaźnik finansowania niż wobec rezydentów, więc wkład własny bywa wyższy, niż zakładasz na podstawie polskich doświadczeń. To pytanie zadaj bankowi przed rezerwacją nieruchomości.
Zakup się kończy, koszty nie. IBI, czyli roczny podatek od nieruchomości, wynosi od 0,4 do 1,1 procent wartości katastralnej. Wartość katastralna jest zwykle niższa od rynkowej, więc kwota zwykle mieści się w kilkuset euro rocznie. Pojawia się jednak co roku i rośnie wraz z aktualizacjami katastru. Zapytaj sprzedającego o ostatni nakaz płatniczy, zanim podpiszesz umowę przedwstępną.
Jeżeli zamierzasz wynajmować, dochodzi IRNR, podatek dla nierezydentów. Dla rezydentów Unii Europejskiej wynosi 19 procent dochodu netto, czyli po odliczeniu kosztów. Rozliczasz go w Hiszpanii, niezależnie od tego, gdzie płacisz podatki na co dzień, i to jest najczęstsze zaskoczenie polskich nabywców.
Formalności, bez których nie kupisz niczego:
Tej trzeciej pozycji lepiej nie pomijać. Nota simple kosztuje kilka euro i to dokument, który pokaże Ci stan prawny, zanim wpłacisz zadatek.
Po przeniesieniu własności zostają sprawy, które w obcym kraju zabierają najwięcej czasu: przepisanie mediów, ubezpieczenie, rozliczenia ze wspólnotą, a przy dłuższych pobytach status rezydenta, dostęp do opieki medycznej i szkoła dla dzieci. Biura z polską obsługą działające na hiszpańskim wybrzeżu od lat dziewięćdziesiątych, jak Carisma Nieruchomości w Hiszpanii, prowadzą kupującego przez akt notarialny oraz przez numer NIE, konto bankowe, tłumaczenia przysięgłe dokumentów i formalności rezydenckie. Przy braku znajomości hiszpańskiego to właśnie ta część procesu, w której wsparcie zwraca się najszybciej.
Osobna kwestia to opieka nad nieruchomością pod Twoją nieobecność: przeglądy, basen, ogród, reakcja na awarię. Przy mieszkaniu używanym kilka tygodni w roku to nie jest wygoda, tylko warunek utrzymania go w stanie, w którym nadal będzie coś warte.
Do rocznego rachunku dolicz jeszcze składkę wspólnoty i ubezpieczenie. Składka pokrywa utrzymanie basenu, terenów zielonych, windy i części wspólnych i różni się nawet kilkukrotnie między budynkami w tym samym kwartale. Poproś o zestawienie z ostatnich trzech lat: rosnąca składka zwykle zapowiada remont, który wspólnota ma jeszcze przed sobą.
Jeżeli nie wynajmujesz nieruchomości, a korzysta z niej tylko Twoja rodzina, hiszpańskie przepisy i tak przewidują roczne rozliczenie dla nierezydentów od tak zwanego dochodu przypisanego. Kwota bywa symboliczna. Obowiązek zostaje, a jego pominięcie zauważa się dopiero przy sprzedaży, gdy urząd żąda zaległości wraz z odsetkami. Zapytaj o to doradcę podatkowego już w pierwszym roku.
Zacznijmy od liczby, która studzi nadmierne oczekiwania. Rentowność brutto najmu długoterminowego w Hiszpanii wynosi 3,1 procent według danych Banco de España za trzeci kwartał 2025 roku. To średnia krajowa, obejmująca miasta o wysokim popycie i regiony o niskim. Dla porównania, w wybranych miastach wskaźnik sięga 8 procent, ale są to ośrodki akademickie i przemysłowe.
Nie ma publicznie dostępnego pomiaru rentowności liczonego osobno dla Torremolinos i nie zamierzam go tu podstawiać. Jeżeli ktoś podaje Ci gotowy procent dla tego miasta, poproś o źródło i datę pomiaru. Możesz natomiast policzyć własny wskaźnik: podziel roczny przychód z najmu, pomniejszony o IBI, składkę wspólnoty, ubezpieczenie i koszt zarządzania, przez całkowity koszt zakupu wraz z podatkami. Dopiero ta liczba coś znaczy.
Sezonowość Torremolinos działa na Twoją korzyść bardziej niż w miejscowościach otwartych tylko latem. Długi sezon i stała baza mieszkańców oznaczają, że masz dwa różne modele najmu do wyboru:
Przy najmie krótkoterminowym w Andaluzji potrzebujesz licencji turystycznej (VFT). To jest wymóg, o którym większość przewodników milczy, a który decyduje o legalności całego przedsięwzięcia. Licencja wiąże się z wpisem do rejestru wspólnoty autonomicznej i z wymaganiami technicznymi wobec nieruchomości. Sprawdź dwie rzeczy przed zakupem: czy nieruchomość spełnia te wymagania i czy statut wspólnoty w ogóle dopuszcza najem turystyczny, bo coraz więcej wspólnot na wybrzeżu go ogranicza.
Tło popytowe jest korzystne. W 2024 roku w Hiszpanii zawarto 636 909 transakcji, z czego 14,6 procent przypadło na nabywców zagranicznych, a Polacy stanowili 4,6 procent tej grupy. Rynek nie jest więc niszowy ani dla kupujących, ani dla wynajmujących.
Policz też koszt zarządzania. Jeżeli mieszkasz w Polsce, obsługą najmu, wymianą pościeli, przekazywaniem kluczy i reakcją na awarię musi zająć się ktoś na miejscu. Prowizja za taką obsługę potrafi pochłonąć znaczną część różnicy między najmem krótkoterminowym a długoterminowym, a to właśnie ta różnica jest zwykle argumentem za wybraniem wersji bardziej pracochłonnej.
Sprawdź wreszcie, jak wygląda konkurencja w Twoim kwartale. Przy dużej liczbie mieszkań wystawionych na najem w tym samym budynku obłożenie rozkłada się między nie i stawka spada poza szczytem sezonu. Adres nieco dalej od promenady, z mniejszą liczbą ofert w sąsiedztwie, bywa pod tym względem lepszym wyborem niż pierwsza linia brzegowa.

To zestawienie rzadko pojawia się w materiałach o Torremolinos, a jest dokładnie tym, czego potrzebujesz przed decyzją. Trzy sąsiadujące adresy na tym samym odcinku Costa del Sol dają trzy różne kompromisy.
Marbella to najwyższa półka cenowa regionu i marka sama w sobie. Płacisz za prestiż adresu, za zaplecze gastronomiczne i za sąsiedztwo, które trzyma wartość nieruchomości. Płacisz też za odległość: z Marbelli na lotnisko w Máladze jedziesz znacznie dłużej niż z Torremolinos i bez samochodu praktycznie się nie obejdziesz. Przy tym samym budżecie dostaniesz tam mniejszy metraż albo adres oddalony od morza.
Benalmádena leży pomiędzy: bliżej lotniska niż Marbella, taniej niż Marbella, z rozbudowanym portem jachtowym i zabudową o mieszanym charakterze. To naturalny konkurent Torremolinos i warto oglądać obie miejscowości podczas tego samego wyjazdu, bo dzieli je kilka kilometrów.
Torremolinos wygrywa dostępnością. Dziesięć kilometrów do lotniska, kolej podmiejska do Málagi, pełna infrastruktura czynna przez cały rok i średnia cena około 2 612 euro za metr, czyli wyraźnie poniżej stawek marbellskich. Przegrywa prestiżem adresu i musi znieść etykietę kurortu, która dla części kwartałów jest nieaktualna od lat.
Jak to przełożyć na decyzję:
Ostatnia rzecz, o której musisz pamiętać przy porównywaniu ofert z różnych wspólnot autonomicznych: różnica w podatku od zakupu potrafi zjeść przewagę cenową. Siedem procent w Andaluzji to przy nieruchomości za 300 000 euro 21 000 euro samego podatku od zakupu, a każdy punkt procentowy różnicy między wspólnotami zmienia tę kwotę o kolejne 3 000 euro.
Jeszcze jedna rzecz, którą łatwo pominąć przy porównywaniu trzech miejscowości: odsprzedaż. Adres o wyższej rozpoznawalności sprzedaje się szybciej, ale wchodzisz w niego drożej. Adres tańszy w zakupie wymaga dłuższego czasu ekspozycji przy wyjściu z inwestycji. Jeżeli zakładasz horyzont krótszy niż pięć lat, ten czynnik waży więcej niż różnica kilkuset euro na metrze.
Sopot
Carisma Immobilien S.L.
e-mail: biuro@carisma.pl
tel/fax: +48 58 621 00 31
Carisma Nieruchomości Hiszpania Costa Blanca
Carisma Immobilien S.L.
Avinguda de la Marina 275
03720 Benissa
Alicante, Hiszpania
e-mail: calpe@carisma.eu
tel: +34 966 444 435
https://www.carisma.pl/kontakt-benissa-alicante.htmlhttps://www.google.com/maps?cid=2075798000775482313
Carisma Nieruchomości Hiszpania Costa Blanca
Torrevieja/Alicante Carisma Design S.L
Centro Comercial Bellavista, 7
03189 Torrevieja – Orihuela Costa
e-mail: office@carisma.eu
tel: +34 678 347 321
Carisma Nieruchomości Hiszpania Costa del Sol Marbella
Marbella Carisma Immobilien S.L.
e-mail: marbella@carisma.eu
tel: +34 966 444 435