Błoto, głębokie koleiny i powalone drzewa – tak wygląda jedyna droga dojazdowa do posesji rodziny w Wójcinie z terenu gminy Łubnice. Jej fatalny stan nie tylko paraliżuje codzienne życie mieszkańców, ale przede wszystkim stanowi realne zagrożenie dla zdrowia i życia dwuletniego dziecka z niepełnosprawnością.
Rodzina wychowuje dwoje dzieci. Młodszy, dwuletni chłopiec, wymaga regularnej rehabilitacji – dojazdy na zajęcia odbywają się nawet pięć razy w tygodniu. Starsza córka uczęszcza do szkoły. Jak podkreślają rodzice, opisywana droga jest jedynym możliwym dojazdem do ich domu.
- W obecnym stanie droga uniemożliwia bezpieczny przejazd nie tylko zwykłym samochodom, ale także służbom ratunkowym - mówi ojciec rodziny, Grzegorz Jakubek. - Karetka pogotowia czy straż pożarna mają ogromny problem z dotarciem na miejsce. W przypadku nagłego zagrożenia życia naszego syna każda minuta może mieć znaczenie.
Problem ma również wymiar czysto praktyczny. Kurierzy i listonosz odmawiają dojazdu do posesji, a odbiór odpadów komunalnych przez gminę jest znacznie utrudniony lub wręcz niemożliwy. Rodzina czuje się odcięta od podstawowych usług.
Sprawa zyskała już duży rozgłos w internecie. Opublikowany w mediach społecznościowych film pokazujący stan drogi osiągnął blisko 20 tys. wyświetleń – w gminie liczącej około 3 tysiące mieszkańców.
– Skala reakcji w sieci pokazuje, że problem nie jest obojętny mieszkańcom. Tym bardziej boli nas cisza ze strony osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo i infrastrukturę – dodaje Jakubek.
Rodzina liczy, że nagłośnienie tematu zmusi odpowiednie instytucje do reakcji. – Nie prosimy o luksusy. Chcemy tylko drogi, którą w razie potrzeby dojedzie karetka – podsumowuje ojciec.
Skontaktowaliśmy się z wójtem Tomaszem Pawlikiem. Zapewnił nas, że droga częściowo została już wysypana kamieniem. Niebawem mają zostać zrealizowne kolejne działania.