Tugazeta

Murem za filiami i książką

WYSZANÓW, PODZAMCZE
2017-09-30 11:14
Najpierw w Wyszanowie a później w na wieruszowskim Podzamczu odbywały się konsultacje w sprawie zasadności funkcjonowania filii Miejsko-Gminnej Biblioteki Publicznej w Wieruszowie. 
Burmistrz po reakcji radnych zarządził konsultacje, by przekonać się czy działalność punktów ma sens, bo o opłacalności mowy być nie może. Nie wszystko jednak należy przeliczać na pieniądze, co podkreślają mieszkańcy oraz osoby związane z filiami. Czytelnicy, rodzice dzieci, które korzystają z tych miejsc, są przekonane że muszą one pozostać i w przyszłości się rozwijać. Burmistrz stara się udowodnić, że czytelnictwo jest zawyżane i proponuje wprowadzenie "książki na telefon". Mieszkańcy przypominają jednak o działalności świetlicowej, organizowanych wydarzeniach oraz bezpośrednim kontakcie z „żywą” lekturą. 
 
- Uważam, że ta filia jest potrzebna - mówiła dyrektor MGBP Aneta Możdżanowska. - Będę tego argumentu bronić. Na ten moment jest zarejestrowanych tutaj 254 czytelników, jest wypożyczonych 2400 książek, 910 udostępnionych na miejscu książek oraz czasopism. Łącznie odwiedzin jest 1220. Te cyfry mają znaczenie, oprócz tego biblioteka ściśle współpracuje ze szkołą, prowadząc najróżniejsze lekcje biblioteczne, zajęcia, konkursy. Plan jest taki aby ta działalność była na tym samym poziomie albo rosła jeszcze bardziej. 
 
Filia w Szkole Podstawowej nr 2 kosztowała gminny budżet w 2016 r. ponad 20 tys. zł. Podobną kwotę stanowiły środki przeznaczone na działalność analogicznego miejsca w Wyszanowie. W tej miejscowości, po reformie oświaty, pojawiły się problemy ze znalezieniem lokum dla filii. Burmistrz wskazuje, że są pewne możliwości, co niestety wiązałoby się z dużymi nakładami finansowymi. - Dlatego uważam, że mieszkańcy powinni przeznaczyć na to środki z funduszu sołeckiego. W tym roku decyzja już zapadła, będą pewnie inne okazje do tego. Sytuacja w Wyszanowie jest bardziej skomplikowana – nie ukrywa Rafał Przybył.
 
Zarówno wyszanowianie jak i mieszkańcy wieruszowskiego Podzamcza są za utrzymaniem i dalszym funkcjonowaniem obu filii. Jeden z punktów broniła w piątek Danuta Kuc. - Jestem za tym żeby to zostawić i utrzymać. Centrum kultury mieliśmy kiedyś na ul. Kępińskiej. Zostało to w pewnym stopniu rozbite. Teraz bibliotekę przenieśliśmy do szkoły, bo dyrektor również chciał żeby to było. Takie było moje wrażenie. Wyobrażam sobie, że to miejsce jest tutaj idealne. Jest malutkie ale jest przystępne, i dla dzieci, i dla dorosłych. 
 
- Dla niektórych radnych te dane są zawyżane - mówił na zebraniu burmistrz Przybył. - Niektórzy radni zadają wprost pytanie, czy likwidując filie biblioteczne nie osiągnie się lepszego zasobu bibliotecznego w głównej bibliotece i czy nie mogłaby działać książka na telefon. Ludzie wolą jednak iść do biblioteki, dotykać książek, przerzucać je, smakować ich treści i dokonywać wyborów. 
 
Oficjalne wyniki konsultacji będą znane niebawem, jednak tajemnicą poliszynela jest ich wynik. Obecni na spotkaniach mieszkańcy nie zamierzają zgodzić się na likwidację. Ostateczny głos w tej sprawie będzie należał do Rady Miejskiej. Niektórzy przedstawiciele rady gościli na konsultacjach i prezentowali swoje stanowiska. Losy bibliotecznych filii najprawdopodobniej będą rozstrzygnięte podczas październikowej sesji. Dodajmy, że w placówkach działają jeszcze szkolne biblioteki. 
 
Patryk Hodera

Komentarze

Komentarze publikuje się korzystając z narzędzia Facebooka.
Użytkownik publikuje treść komentarza na własną odpowiedzialność i jest to jego prywatna opinia. Aby zgłosić naruszenie należy kliknąć link „Zgłoś Facebookowi” przy wybranym poście. Regulamin i obowiązujące zasady korzystania z platformy Facebook dostępne pod adresem: https://www.facebook.com/policies
Właściciel i wydawca portalu tugazeta.pl nie odpowiada za treść publikowanych komentarzy.
Aby dodać komentarz musisz w pierwszej kolejności być zalogowany na portalu facebook.com
Jesteś już zalogowany ? Odśwież stronę