
Choć trudno w Gołkowicach znaleźć namiastkę czegoś na wzór boiska do gry czy gromady chłopców ganiających za piłką nożną, to właśnie w tej miejscowości zapadały wyniki meczów piłkarskich na najwyższych poziomach rozgrywek. A wszystko to działo się za sprawą działacza piłkarskiego Ryszarda F. ps. „Fryzjer” uważanego za główną postać największej afery piłkarskiej w Polsce.
Gołkowice to niewielka wieś leżąca na granicy województw: łódzkiego, opolskiego i wielkopolskiego Administracyjnie sołectwo należy do Gminy Byczyna. Zabudowania ciągną się wzdłuż drogi krajowej nr 11 (Poznań – Katowice). Choć miejscowość ta nie ma żadnych tradycji piłkarskich, w przydrożnym spotykali się znani działacze i
sędziowie piłkarscy.
W latach 2000 – 2001 w Złotej Rybce działacz piłkarski ps. „Fryzjer” (z zawodu faktycznie fryzjer), zamiast strzyc i golić wolał ustawiać mecze piłkarskie. Kilkukrotnie spotkał się on z sędziami w lokalu usytuowanym w połowie drogi pomiędzy Opolszczyzną, Śląskiem a centralną Wielkopolską i Dolnym Śląskiem. Miejsce to do ustawiania meczów wybrano ze względu na spokój, małą ilość gości i trasę, którą pokonywali sędziowie w drodze na prowadzone przez nich spotkania piłkarskie. Co najmniej kilka meczów, „Fryzjer” dogadał i ustawił właśnie w Gołkowicach. Dotyczyły one spotkań m.in. Odry Opole, która to próbowała w tym czasie awansować do 1 ligi – ówczesnej najwyższej klasy rozgrywek piłkarskich w Polsce.
Ostatecznie cała afera z ustawianiem meczów piłkarskich znalazła swój finał w sądzie. Łącznie ok. 600 spotkań zostało ustawionych a mniej lub bardziej zamieszanych w aferę było kilkuset działaczy, sędziów i piłkarzy (również reprezentantów Polski). Sam „Fryzjer” odbył 6 lat kary pozbawienia wolności, po czym zwolniono go warunkowo za dobre sprawowanie i ze względu na podeszły wiek. Od wielu lat też już nie funkcjonuje „słynny” bar. Właściciel wystawił lokal przed laty na sprzedaż. Brak było jednak chętnych na jego kupno i systematycznie budynek popadał w coraz większą ruinę. Dziś stoi on zaniedbany, z zabitymi oknami a pamięć o „wydarzeniach piłkarskich w Gołkowicach” sprzed ćwierć wieku powoli zanika.
Paweł Golik