Historia fryzjera co w Gołkowicach strzyc nie chciał...

REGION
2025-08-29 10:44

Choć trudno w Gołkowicach znaleźć namiastkę czegoś na wzór boiska do gry czy gromady chłopców ganiających za piłką nożną, to właśnie w tej miejscowości zapadały wyniki meczów piłkarskich na najwyższych poziomach rozgrywek. A wszystko to działo się za sprawą działacza piłkarskiego Ryszarda F. ps. „Fryzjer” uważanego za główną postać największej afery piłkarskiej w Polsce.

Gołkowice to niewielka wieś leżąca na granicy województw: łódzkiego, opolskiego i wielkopolskiego Administracyjnie sołectwo należy do Gminy Byczyna. Zabudowania ciągną się wzdłuż drogi krajowej nr 11 (Poznań – Katowice). Choć miejscowość ta nie ma żadnych tradycji piłkarskich, w przydrożnym spotykali się znani działacze i
sędziowie piłkarscy. 

W latach 2000 – 2001 w Złotej Rybce działacz piłkarski ps. „Fryzjer” (z zawodu faktycznie fryzjer), zamiast strzyc i golić wolał ustawiać mecze piłkarskie. Kilkukrotnie spotkał się on z sędziami w lokalu usytuowanym w połowie drogi pomiędzy Opolszczyzną, Śląskiem a centralną Wielkopolską i Dolnym Śląskiem. Miejsce to do ustawiania meczów wybrano ze względu na spokój, małą ilość gości i trasę, którą pokonywali sędziowie w drodze na prowadzone przez nich spotkania piłkarskie. Co najmniej kilka meczów, „Fryzjer” dogadał i ustawił właśnie w Gołkowicach. Dotyczyły one spotkań m.in.  Odry Opole, która to próbowała w tym czasie awansować do 1 ligi – ówczesnej najwyższej klasy rozgrywek piłkarskich w Polsce. 

Ostatecznie cała afera z ustawianiem meczów piłkarskich znalazła swój finał w sądzie. Łącznie ok. 600 spotkań zostało ustawionych a mniej lub bardziej zamieszanych w aferę było kilkuset działaczy, sędziów i piłkarzy (również reprezentantów Polski). Sam „Fryzjer” odbył 6 lat kary pozbawienia wolności, po czym zwolniono go warunkowo za dobre sprawowanie i ze względu na podeszły wiek. Od wielu lat też już nie funkcjonuje „słynny” bar. Właściciel wystawił lokal przed laty na sprzedaż. Brak było jednak chętnych na jego kupno i systematycznie budynek popadał w coraz większą ruinę. Dziś stoi on zaniedbany, z zabitymi oknami a pamięć o „wydarzeniach piłkarskich w Gołkowicach” sprzed ćwierć wieku powoli zanika.

Paweł Golik

Autor:
Paweł Golik

Galeria

Komentarze

Komentarze publikuje się korzystając z narzędzia Facebooka.
Użytkownik publikuje treść komentarza na własną odpowiedzialność i jest to jego prywatna opinia. Aby zgłosić naruszenie należy kliknąć link „Zgłoś Facebookowi” przy wybranym poście. Regulamin i obowiązujące zasady korzystania z platformy Facebook dostępne pod adresem: https://www.facebook.com/policies
Właściciel i wydawca portalu tugazeta.pl nie odpowiada za treść publikowanych komentarzy.
Aby dodać komentarz musisz w pierwszej kolejności być zalogowany na portalu facebook.com
Jesteś już zalogowany ? Odśwież stronę